Po ostatnim wpisie na temat psów (Najlepszy przyjaciel człowieka), zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego decydujemy się na zakup czworonoga? Sam z nimi mam styczność niemalże od smarka, ale wtedy tak naprawdę nie zastanawiałem się nad powodami, dla których rodzice postanowili kupić psa.

Lata mijały, moje postrzeganie świata również uległo zmianie; przez ten czas w mojej głowie szlifowało się jak diament tylko jedno przekonanie: nie wyobrażam sobie, by w domu nie było psa. Ale to duża odpowiedzialność, bo w końcu pies to nie jest od taka zabawka, która ma umilać nam czas, a wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwią się same. O nie, nie ma tak łatwo.

Ale jedno wiem na pewno – do życia z psem pod jednym dachem trzeba dorosnąć. Niektórym się wydaje, że wychowanie i utrzymanie go to bułka z masłem. Nic bardziej mylnego. Jest to ogromny obowiązek, o którym pies będzie przypominał skoro świt każdego dnia, liżąc po twarzy. Jedno jest pewne – albo jest głodny i pora go nakarmić, albo zsikał się na środku pokoju, bo zapomniałeś wyprowadzić go na dwór. A zatem, chcesz kupić psa? Oto kilka porad specjalnie dla Ciebie:

Poznaj rasę, którą sobie upodobałeś

Od tego powinno się zaczynać. Tak jak ze wszystkim innym. Kupujesz nowy telefon – buszujesz po internecie w poszukiwaniu porównań, opinii ekspertów albo nawet pytasz znajomych, którzy lubują się w nowinkach technologicznych. Z mieszkaniem też jest tak samo. Najpierw porządny research, a dopiero później podejmowanie decyzji, żeby się nie wpakować w jakiegoś gówno. Podobnie jest z psami. Zanim weźmiesz na barki odpowiedzialność za czworonoga, zrób research.

Interesują Cię psy husky? Zastanów się dwa razy czy Twój tryb życia będzie odpowiadał psu, bo jeśli większość dnia siedzisz przed komputerem, a szczytem możliwości Twojej kondycji jest sprint do osiedlowego, bo za późno sobie uświadamiasz, że kończy Ci się piwo w lodówce, to sobie odpuść. Hmm… to może jakiś seter irlandzki albo golden retriver? Jeżeli będziesz miał mu do zaoferowania kącik w swojej ustronnej kawalerce, to puknij się w czoło. Naprawdę. Szkoda i psa, i Twoich nerwów. Nie kupujesz go przecież tylko po to, by na wakacje się ich pozbyć. Bo Ci się znudził… Może lepiej się rozejrzeć za mniej wymagającą rasą? Jakiś jamniczek, a nawet mops? A najlepiej malutki york. Do kieszeni i w drogę! A jeżeli masz problem z wyborem rasy to…

Zapytaj weterynarza

A co! Nikt nie udzieli Ci bardziej komfortowej porady jak właśnie on. Zrobi wywiad środowiskowy, przyjrzy się Twoim nawykom i w mgnieniu oka doradzi Ci, jaki zwierzak będzie w sam raz. Autentyk. W listopadzie uczęszczałem na szkolenia z grafiki komputerowej. Akurat w grupie trafiła się dziewczyna, która na co dzień prowadzi swój gabinet weterynaryjny. Z kolei nasz trener nosił się z zamiarem kupna jakiegoś zwierzaka. I co? Nie mógł trafić lepiej. Wystarczyło kilka pytań i już klarował się portret zwierzaka.

Chcesz kupić psa?

Wiem, że byście chcieli, ale to nie jest jamniczka Jasona ;)

Nie traktuj psa jak zabawki…

…albo jeszcze gorzej – jak głupiego przedmiotu, który po kilku miesiącach Ci się znudzi. Ile to się słyszy, że na wakacje ludzie porzucają psy a to w lesie, a to na wsiach, bo okazują się być piątym kołem u wozu. Przecież na wakacje pojechać trzeba, a pies stoi na przeszkodzie. To zamiast poszukać mu jakiegoś tymczasowego opiekuna, to lepiej gdzieś go zostawić. Przynajmniej problem z głowy nie tylko na czas wyjazdu ale i na zawsze. No po prostu nóż w kieszeni się otwiera, kiedy słyszę o takich przypadkach. Jeżeli co roku wakacje spędzasz na Bali albo pod namiotem na Mazurach, to odpuść sobie. Nie warto kupować psa.

Dwa lata u szwagra niedaleko domu błąkał się pies, a raczej suczka. Na oko kilka lat. Rasa? Obstawiałbym sznaucera, ale to nie jest istotne w tej historii. Na szczęście została przygarnięta przez rodzinę szwagra i każdego dnia widać, jak się im odwdzięcza. Nie odstępowała ich na krok. Domu pilnowała, jakby mieszkała tam od szczeniaka. Każdego dnia było widać radość w jej oczach, że nie skończyła na ulicy i musiała walczyć o przetrwanie. Stała się też obiektem westchnień samców, bo już kilka razy zachodziła w ciążę ;). Tylko żaden nie miał odwagi się przyznać, kto był ojcem szczeniaków. Każdy się wypierał. Ach ci faceci…

Ale suczka miała to szczęście, że została przez kogoś przygarnięta. Inne psy mogą jej tylko pozazdrościć. A już na pewno każdy zna widok błąkających się psów, które dziczeją, a na widok człowieka chowa ogon pod siebie i ucieka. Albo – co gorsza – widzi w nim wroga i nie zawaha się wbić w niego swoich zębów. Tak naprawdę nie ma co się im dziwić, w końcu to my je krzywdzimy. Tworzymy im iluzoryczną rzeczywistość, przygarniając je pod dach. Myślą, że dołączą do grona rodziny, gdy tak naprawdę okazuje się, że za miesiąc lub dwa skończy w budzie, a w najgorszym przypadku ląduje na ulicy. Bo się znudził. Tak po prostu.

Chcesz kupić psa?

Reasumując

Zanim zdecydujesz się na zakup psa, przemyśl to. Wiem, że czasem działamy pod wpływem impulsu, a on nie jest najlepszym doradcą. Dlatego pamiętaj o najważniejszych zasadach udanego zakupu psa:

  • Przede wszystkim stań przed lustrem i odpowiedz sobie na pytanie: Czy naprawdę potrzebny jest Ci taki zwierzak? Ja wiem, że córcia prosiła, bo u koleżanki świetnie bawiła się z pięciomiesięcznym cocker spanielem i trudno jej odmówić. Albo jesteś singlem i inspiruje Cię życie prezesa Jarka, ale że masz uczulenie na sierść kota, to wybór padł na psa. Przemyśl to.
  • Zrób porządny research; jeśli nie masz wśród znajomych psiarzy, nie bój się wybrać do weterynarza o poradę.
  • Zadaj sobie jeszcze jedno pytanie: czy będziesz umiał zapewnić psu właściwe warunki do życia? Pamiętaj, że psy gończe nie nadają się do życia w kawalerce, ani do wyprowadzania w centrum miasta.
  • Czasami lepiej się przejść do schroniska po czworonoga, niż kupować u hodowcy. Psy ze schroniska potrafią z potrojoną siła odwdzięczyć uczucie, bo dostają drugą szansę na dom.

Lista jest oczywiście otwarta i jeżeli macie jakieś inne podpowiedzi dla przyszłych psiarzy, to komentarze są Wasze! Czym się sugerujecie i na co zwracacie uwagę przed wyborem psa?