Dziś blogosfera żyje dwoma wydarzeniami. I oba skoncentrowane są wokół jednej osoby – Jasona Hunta, dawnego Kominka. Pierwsze to ranking najbardziej wpływowych blogerów ubiegłego roku, a drugie to przedpremierowa wysyłka jego odświeżonej książki pod nowym tytułem „Bloger i Social Media”.

Zanim przejdę do meritum, chciałbym skorzystać z okazji i publicznie pogratulować wszystkim tym, którzy znaleźli się na liście Jasona. O miejscu w tym rankingu marzy nie jeden bloger, jednak nie każdemu dane jest zasłużyć sobie na wyróżnienie. Część twarzy jak zwykle te same, a część to wschodzące gwiazdy, które w nadchodzącym czasie mogą wnieść coś naprawdę konkretnego do polskiej blogosfery. I to ich kunszt pracy trzeba obserwować i na ich przykładach wyciągać wnioski. Co robię źle? W którym kierunku powinienem iść? Czemu poświęcić więcej uwagi? Na te i inne pytania trzeba znaleźć odpowiedź w ciągu dwunastu miesięcy i mieć nadzieję, że w przyszłym roku nasza facjata znajdzie się wśród innych wpływowych blogerów.

Okej, to było słowem wstępu. Teraz o książce. Jest to bardziej wydarzenie ważne dla blogerów (najbardziej wyczekiwana książka roku ;)), w końcu Tomek to nie byle kto. Szczęśliwi wybrańcy, którzy zamówili książkę przedpremierowo, od wczoraj są szczęśliwymi posiadaczami nowej książki Kominka. Starej, nowej – mówiąc dokładniej, ponieważ stare wydanie Blogera zostało odświeżone i wzbogacone nowym działem o social mediach. Instagramy są zasypane fotkami z książką okraszonymi hashem #jasonhunt. Takie małe święto w świecie blogosfery ;). W sumie nie byłem gorszy i strzeliłem fotkę świeżo otworzonej paczuszce od kuriera. A co!

W związku z powyższym w najbliższych dniach oddam się lekturze Blogera. Z markerami, długopisem i notatnikiem. Jak za studenckich czasów. Ale to nie znaczy, że blog będzie nieczynny. Nowe wpisy będą się pojawiały w swoim czasie – tak jak teraz. Po przeczytaniu książki, planuję również recenzję. Zresztą nie tylko ja. Po masowych fotkach z książkami, internet będzie zalany recenzjami Blogera. Taka już kolej rzeczy.

Ale to nie wszystko. Mam coś jeszcze. Każdy, kto zamówił książkę przed premierą, został obdarzony od Tomka małym prezentem. Do każdego egzemplarza Blogera Iwonki dorzucały jego drugą książkę „Blog – Pisz, kreuj, zarabiaj” (i ebooki). Jako że znam tę książkę i leży na swoim miejscu na półce, chętnie odstąpię nabyty egzemplarz. Nówka nieśmigana, nawet nie rozpieczętowana. Tę przyjemność zostawię nowemu właścicielowi ;). Kurier płakał jak dostarczał. Szczegóły dogadamy już indywidualnie. Kto pierwszy ten lepszy. Piszcie na fejsie lub w komentarzach.

* fotka do wpisu zapożyczona ze sklepu Jasona.