Ten tydzień był dla mnie koszmarny. Zadarłem z Karmą. Chyba nacisnąłem jej na odcisk. Nie umiałem jej udobruchać, bo nie wiedziałem jak. A przede wszystkim za co?! Dlatego przez ostatnie pięć dni próbowałem oszukać przeznaczenie i dotrwać do weekendu. Jakoś się udało.

Dalej, dalej...