Przecieram zaspane oczy i wiem, że ten dzień będzie inny niż do tej pory. Coś się zmieniło, mimo że coś się skończyło. Wszystko za sprawą wyborów prezydenckich. Na szczęście mnie to nie dotyczy, bo ja nie pokładam swojego życia w rękach głowy państwa. A Ty?

Dalej, dalej...